poniedziałek, 26 września 2016

Ciasto maślane bez jajek do kawy

Niezwykle proste a zarazem pyszne ciasto maślane, bardzo szybkie, idealne do popołudniowej kawy czy herbaty. Pieczemy je około 30 minut, można podać z owocami sezonowymi czy też konfiturą.





składniki:

1 szklanka cukru
2 szklanki mąki
3/4 paczki masła extra
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
szklanka maślanki

opcjonalnie: można do ciasta dodać suszoną żurawinę, jabłka, inne owoce, posypać wiórkami

W dużej misce ugniatamy cukier z mąką i masłem. Pół ciasta odkładamy na kruszonkę. Do połowy ciasta dodajemy sól i sodę oraz maślankę i całość porządnie miksujemy. Przekładamy do wysmarowanej formy masłem i np. wiórkami kokosowymi, na wierzch układamy kruszonkę. Pieczemy około 30 minut w temp 180 stopni. Podałam z sezonowymi owocami.




środa, 14 września 2016

Zupa z dyni z serkami topionymi, serem feta i pestkami dyni

Tę zupę robiłam w wielu już wersjach, między innymi z papryczką chili, imbirem, ryżem, ziemnikami itp, ale właśnie ta jest według mnie najlepsza: aksamitna i delikatna w smaku. Oczywiście jeśli wolisz ostrzejsze smaki dodaj starty imbir lub posiekaj papryczke jalapeno lub chili.


składniki:


dwie marchewki
średnia dynia
dwie cebule
4 ząbki czosnku
dwa śmietankowe serki topione
makaron banuni
ser feta opcjonalnie
kilkanaście pestek dyni lub słonecznika
pół łyżeczki ziaren kminu
olej kokosowy do smażenia
bulion warzywny lub woda


przygotowanie;

cebule posiekać, marchew pokroić w kostkę. Na patelni dość dużej podgrzać olej kokosowy, dodać cebulę, czosnek, marchew i całość chwilę smażyć. Dodać obrane kawałki dyni (grubą kostkę), całość dusić 5 minut po czym zalać wodą lub bulionem (najlepiej całość przełożyć od razu do wysokiego garnka), gotować 20 minut. Na koniec dodać serki, całość zmiksować blenderem, Podawać z serem feta i prażonymi pestkami,


Serniczki z patelni z malinami - szybki deser sernik z patelni!

Ten pomysł na szybki deser dla sernikomaniaków, do których ja osobiście się zaliczam wzięłam (skradłam) z innych blogów, krąży po sieci bowiem od jakiegoś już czasu... Zainteresowało mnie jego banalnie proste wykonanie, oczywiście nic nie dorówna smakiem sernikowi z pieca, jednak to fajna alternatywa dla zapracowanych:



składniki:

- 2 jaja
- 30 dag sera białego tłustego
- szczypta soli
- dwa jaja
- 2,5 łyżki mąki pszennej
- cukier do smaku (2-3 łyżki)
- maliny
- masło klarowane


przygotowanie

w dużej misce rozkruszyć ser (można zmiksować ale ja lubię widzieć grudki serka). Ubić pianę z białek z odrobiną soli. Dodać do masy serowej mąkę, żółtka, całość wymieszać, dodać cukier i pianę z białek. Lepić niewielkie placuszki (jak na zdjęciu), smażyć na klarowanym maśle i podawać z malinami zmiksowanymi z cukrem.

 


czwartek, 23 czerwca 2016

Restauracja Portofine w Radomsku - opinia, menu i ceny



W ramach ogólnopolskiej akcji na portalu urodaiZdrowie.pl BLOGERZY SMAKUJĄ miałam okazję testować kolejną, bardzo ciekawą  restaurację PORTOFINE  na trasie z Łodzi do Radomska, mieszczącą się w hotelu Porto.



Restauracja Portofine Radomsko, ul. Portowa 14
Tel. kom. : 500 084 021
www.hotelporto.pl



Restauracja specjalizuje się w nowoczesnych daniach kuchni fusion, która zachwyci podniebienie najbardziej wybrednych smakoszy i pasjonatów jedzenia. Propozycje szefa kuchni to regionalna kuchnia w nowoczesnej odsłonie, którą nie można się nudzić. Pobyt w tym miejscu bardzo mile zaskoczył mnie pod względem kulinarnym i z całym sercem mogę polecić wszystkim to miejsce na smaczny, rodzinny obiad, ale też rodzinną uroczystość, wesele czy event.



Szefowa kuchni przygotowuje dania z ogromną pieczołowitością, wszystkie propozycje z karty menu (która jest dość krótka i konkretna, czyli tak jak lubię) są przygotowane na wysokim poziomie ze świeżutkich produktów -  po prostu czuć w nich miłość do kuchni i wyczucie smaku. Posiłek można zjeść w sali głównej lub na zewnątrz w eleganckim ogródku. Styl glamour panujący we wnętrzach restauracji powoduje, że czujemy się wyjątkowo elegancko.




W pierwszej kolejności zamówiliśmy śledzia na jabłkowej sałatce i  przepyszne placki ziemniaczane, niezwykle pulchne i świetnie doprawione, podane z obłędnym sosem grzybowym. To była przystawka, ale każdy z nas mógł spróbować po sporym kawałku tego regionalnego przysmaku. Najbardziej tęsknię właśnie za tymi placuszkami: na zewnątrz lekko chrupiące a w środku delikatne w smaku.

 


Śledzik naprawdę wyjątkowo subtelny w smaku, dodatek jabłek przełamał ich naturalną strukturę i dodał fajnego posmaku i kwaskowatości. Polecam gorąco.

 

Nie sposób nie wspomnieć też o wyśmienitej propozycji: krewetki w muślinowym sosie - podane w całości, niezwykle jędrne, przygotowane "w punkt", niezwykle esencjonalny sos spowodował, że to danie można jeść łyżkami - brakowało może jedynie kawałka świeżej ciabatty. Jeśli cenicie owoce morza to jest to popisowe danie, którego nie wolno pominąć!




 


Następnymi daniami były warzywa z grilla: cukinia, papryka i bakłażan jako dodatek do dań głównych czyli: puree ziemniaczane z papryką wędzoną i policzkami wołowymi. Policzki były przygotowywane w opcji slow coocking czyli przygotowywane slow, spokojnie, powolnie tak aby wydobyć z mięsa jak najwięcej smaku - rozkosz dla podniebienia! Doskonałe danie dla prawdziwych smakoszy delikatnego mięsa.



Kolejnym daniem głównym, który naprawdę polecam to tagliatelle z warzywami i polędwiczką - mięso było świetnie doprawione, kremowy smak sosu, który doskonale łączył się z makaronem spowodował, że to danie jadło się z ogromną przyjemnością. 




Bardzo smaczna pozycją był też schab z grilla na puree ziemniaczanym, chociaż moim zdaniem to dość tradycyjna propozycja, która nie przebiła poprzednich dań.


Podsumowując: jak sami widzicie, nie ma do czego się doczepić, nie każdemu może pasować może tylko taki wystrój glamour w wersji nowoczesnej, ale kuchnia, którą proponuje Portofine jest na tak wysokim poziomie, że wszystko inne przestaje się liczyć. Naturalnie miła, niewymuszona obsługa powoduje, że atmosfera w lokalu jest bardzo sympatyczna i swobodna. Zdecydowanie polegam restaurację, jeśli tylko będzie w pobliżu postawcie sobie za cel odwiedzenia tego miejsca i skosztowania pysznych dań naprawdę utalentowanej szefowej kuchni!




wtorek, 21 czerwca 2016

Herbaty zielone i własne mieszanki i kompozycje SMACZNAHERBATA.PL



W ramach Wielkiej Akcji Testowania na portalu UrodaiZdrowie.pl miałam okazję testować bardzo ciekawą w smaku herbatę zieloną ze sklepu SmacznaHerbata.pl


Wybór herbat ze sklepu SmacznaHerbata.pl, których dostawcą jest Herbapol Lublin  może przyprawić o zawrót głowy smakoszy herbat zielonych, czarnych, białych czy czerwonych. Herbaty przygotowuje specjalista od mieszanek herbacianych czyli kiper. Mamy więc naprawdę świetnie skomponowane herbaty ze składników, które wzajemnie się nie wykluczają a wręcz przeciwnie tworzą wspólną harmonię i mile pobudzają nasze kubki smakowe.

Osobiście miałam okazję próbować herbaty  Słoneczna Pomarańcza składającej się z: herbata zielona, owoc ananasa, skórka pomarańczowa, płatki krokosza barwierskiego, płatki bławatka i nagietka.
Jeśli jednak nie interesuje Was gotowa mieszanka istnieje możliwość skomponowania WŁASNEJ MIESZANKI - jest to świetna zabawa i okazja do wcielenia się w rolę kipera. Wystarczy kliknąć w górną ikonkę menu: skomponuj własną herbatę (screen) i rozpocząć herbacianą przygodę w 5 krokach!



Możemy tutaj najpierw do koszyka umieścić bazę z herbaty czarnej, zielonej, czerwonej lub białej i potem po kolei dodawać aromaty i dodatki wzbogacające smak herbaty. Na koniec czeka na nas możliwość nadania naszej mieszance własnej, unikalnej nazwy - doskonały pomysł na prezent dla ukochanej osoby!

Herbaty zielone i czerwone to bardzo dobry i prosty sposób na pozbycie się z organizmu toksyn i oczyszczenie go ze zbędnych produktów przemiany materii. Mają działanie antyoksydacyjne, ponieważ zawierają mnóstwo przeciwutleniaczy i flawonoidów i hamują proces starzenia się. Parzymy herbaty w temperaturze maksymalnie 80 stopni C -osobiście nie używam cukru, chociaż jest wiele opinii na ten temat w sieci.


Właściwości zielonej herbaty


    obniża poziom cholesterolu;

    reguluje procesy trawienne;

    stymuluje krążenie;

    chroni przed zawałem serca;

    zapobiega zwężaniu się naczyń krwionośnych;

    zmniejsza ryzyko zachorowań na raka;

    łagodzi bóle głowy;

    koi nerwy;

    ułatwia koncentrację;

    poprawia pamięć;

    chroni przed cellulitem;

    łagodzi zatrucia alkoholowe;

    poprawia pracę wątroby i nerek;

    hamuje procesy starzenia się organizmu;

    odświeża oddech;

    wzmacnia zęby i kości.




W sklepie można też kupić znane i lubiane herbaty wspomagające pracę naszego organizmu oraz ukochane przeze mnie herbaty kwitnące, które cudownie prezentują się w szklanym dzbanku!





Reasumując: robienie zakupów w tym sklepie to czysta przyjemność, nie wspominając o bardzo atrakcyjnych cenach, konkurencyjnych dla cen np w galeriach herbat i kaw. Nie spotkałam się z oferą żadnego sklepu, który miałby aż tyle różnorodnych propozycji i gatunków herbat, a  opcja komponowania własnej herbaty jest genialna!

zapraszam Was kochani do tego sklepu i oczywiście wklejam film z konkursem, który obecnie trwa na UrodaiZdrowie.pl:


niedziela, 19 czerwca 2016

Quale Restaurant w Łodzi - opinia, menu i ceny

Zapraszam do kulinarnej podróży, w której wzniesiemy się na wysokie, niedościgłe szczyty kulinarnych marzeń, przygotowane przez znakomitego mistrza kuchni Szymona Stacha. W Łodzi mamy wreszcie restaurację na miarę gwiazdki Michelina, która wprowadza nas w dotąd nieznany świat wyrafinowanych, luksusowych dań i powoduje, że nasza przygoda z jedzeniem nabiera zupełnie nowego wymiaru. 



Quale Restaurant
ul. Narutowicza 48; 90-135 Łódź 
tel. (42) 253-80-39
http://qualerestaurant.pl/

Możecie się Drodzy Państwo poczuć tutaj jak paryskim eleganckim lokalu najwyższej klasy. Dania są przygotowywane z nieznaną mi dotąd pieczołowitością i szacunkiem dla produktu, z którego zostały przygotowane. Cechuje je jednak minimalizm i prostota, albowiem najwięksi szefowie kuchni obecnie starają się nie przytłaczać przyprawami swojego kunsztu. Tutaj można nie tylko rozkoszować się pysznymi potrawami, ale też wypocząć w kąciku z barem whisky i cygarem (chociaż to nie dla mnie) lub skosztować wybornego wina.



 Miałam nieodparte wrażenie, jakbym przeniosła się do lat XX ubiegłego wieku: przypominał mi o tym wystrój wnętrz: duży drewniany bar, odpowiednie klimatyczne i dyskretne światło, minimalistyczne stoliki z drewnianymi krzesłami i białe, proste obrusy.  Nie mogę też nie wspomnieć o wybitnie przeszkolonej, przesympatycznej obsłudze lokalu, która trzyma fason i z urokliwym dystansem stwarza atmosferę klasy i światowego szyku. Jeśli będziecie mieli ochotę na lampkę wina, kelner zaproponuje coś stosownego, zachęcając do degustacji i pozostawiając decyzje nam, czy mamy ochotę wypić do posiłku akurat jego propozycję. Podobnie jest w salonem whisky, gdzie znajdziemy trunki z całego świata począwszy od najlepszej i najdroższej szkockiej whiskey poprzez japońską. Można tutaj zamówić też dowolny koktajl alkoholowy czy ulubiony drink mając pewność, że zostaniemy uraczeni doskonałym napojem.


 w lokalu jest wiele stolików na kilka osób, dwie osoby lub więcej (w zależności od potrzeb)

Uprzedzam: w tym miejscu naprawdę możecie doznać pewnego kulinarnego olśnienia i zachwytu, dania są wyjątkowo dopieszczane a łączenie smaków i tekstur przechodzi wszelkie standardowe pojęcie. Tych dań się nie zapomina, śnią się po nocach i stają się niedościgłym marzeniem niejednego gospodarza domu. Karta menu jest niezwykle oszczędna w propozycje, ale jednocześnie rozbudowana jeśli chodzi o złożoność dań. Można oczywiście tutaj zamówić osobno przystawki, zupę i danie główne czy deser, ale ja osobiście zachęcam do skosztowania tych szczególnych momentów podczas uczty degustacyjnej (szef kuchni proponuje sezonowe menu degustacyjne, występuje ono w dwóch cenach).

 wybór wina zależy od Waszych preferencji - doradza znawca win


Dodatkowym atutem i smaczkiem jest możliwość rozbudzenia apetytu poprzez Amuse-bouche czyli malutkie dania na dwa kęsy.


 Amuse-bouche rillettes z ryb

Najbardziej zachwyciła mnie zupa z topinamburu, pieróg ruski z pianą oraz kuleczka jogurtowego sorbetu. Na deser była pokaźna porcja pana cotty. Cały czas będą w restauracji jesteśmy zaskakiwani podczas menu degustacyjnego nowymi cacuszkami i niespodziankami, które szybko znikały w naszych ustach.

  Zupa z topinamburu


Nie martwcie się jednak o to, że wyjdziecie z restauracji głodni: mimo małych porcji jest ich tak dużo i są tak skomponowane, że wyjdziecie syci i szczęśliwi. Do dań restauracja podaje też swojego wypieku pyszne pieczywo, które smakuje nawet bez żadnych dodatków.

  pieczywo własnego wypieku

  poliki zębacza, majonez z rucoli, pikle

Nie chcę co prawda zdradzać wszystkich niesamowitych zaskoczeń jakie miały miejsce podczas tego wieczoru, ponieważ zachęcam Was abyście chociaż raz spróbowali tych wyjątkowych dań. Niektóre struktury potraw, ich sposób serwowania jest tak nieprawdopodobny i wyrafinowany, że nawet nie potrafię wyrazić tego słowami. Jak już wspominałam, to miejsce wręcz magiczne, znajdujemy się w innym wymiarze - to już nie jest jedzenie, to sztuka!

 Troć wędrowna, risotto z czerwonej komosy
 
Tutaj nie ma chwili na nudę,  mimo tak dużej ilości dań przygotowywanych na takim poziomie, szybkość ich serwowania zachwyca, pojawiają się na naszym stole niczym w świetnie przygotowanej orkiestrze, organizacja jest wzorowa, czujemy się jak podczas najpiękniejszego spektaklu otoczeni feerią barw i smaków.

Gorąco polecam ten lokal i ogromnie cieszę się, że w naszej rodzimej Łodzi jest tak urokliwe i jakby nie z tego świata miejsce. Koszt menu degustacyjnego 100 zł lub 160 zł ( w zależności od ilości serwowanych dań).

 
Pieróg ruski z pianą

pate z watróbki drobiowej z czarnym czosnkiem


Intermezzo: sorbet jogurtowy z herbaty matcha
Panna cotta & fiołki


Whisky Bar


Obecne menu degustacyjne


Poliki zębacza & wędzony łosoś
dashi / majonez z rucoli / pikle


Krem z kalarepy & marynowany królik
skoki / wątroba / mango


Troć wędrowna & czerwona komosa
szparagi / dajkon / wędzona papryka

Schab cielęcy & ruski pieróg
orzach ziemny / bisque / dziki czosnek

Panna cotta & fiołki
wanilia / cynamon / rabarbar

Kilka słów o szefie kuchni:


Szymon Stach to zdobywca czapki Gault & Millau 2015, jednego z najbardziej prestiżowych przewodników kulinarnych na świecie. Szef kuchni łódzkiej Quale Restaurant lubi wyzwania, jego kulinarna wizytówka to mariaż z jednej strony – nowoczesnych trendów (sous-vide, kuchnia molekularna), z drugiej - industrialna prostota oraz niebanalne połączenia smaków. Ceniony – na co dzień, ale i podczas konkursów kulinarnych czy Festiwalu Dobrego Smaku – zwłaszcza w Łodzi - w mieście, które stale go inspiruje.
„Łódź dla mnie to miasto o niejednym obliczu, nieszablonowe, o surowym pięknie, ambitne. Łódź jest miastem idealnym do realizacji trudnych pomysłów. Łódź to wyzwanie” – twierdzi Szymon Stach.


 

poniedziałek, 30 maja 2016

Hotel Manor House SPA - akademia holistyczna - opinia


Do Hotelu Manor House SPA przyjechałam zachęcona licznymi opiniami, które zachwalały to miejsce jako wyjątkowe i niezwykle klimatyczne. Moja ekipa jest chętna na poznawanie nowych urokliwych zakątków Polski - bo wszyscy jesteśmy zwolennikami urlopowania w naszym pięknym kraju - więc postanowiliśmy na własnej skórze ocenić to miejsce. 



Manor House to nie tylko hotel SPA, ale też kompleksowy program "uzdrawiania" duszy i ciała, to miejsce gdzie można poddać się relaksującym rytuałom, korzystać  z Łaźni Rzymskich oraz basenu, uczestniczyć w warsztatach holistycznych i wielu atrakcjach jak na przykład z uroczej Wioski  Witalnej czy z muzykoterapii.



Na samy początku przejechaliśmy przez wysoka bramę, naszym oczom ukazał się prześliczny budynek - to stajnia Platera, w której będziemy nocować. Budynek jak widać jest otulony zielenią i skąpany słońcem -   niezwykły widok.







W recepcji przywitał nas przemiły Pan, który szczegółowo opowiedział o tym miejscu, oprowadził po najciekawszych zakątkach i przekazał klucze do naszych przytulnych pokojów. Pokoje są bardzo ładne, posiadają wygodne łóżka, telewizor i radio, czajnik elektryczny, herbatę, wodę mineralną, w łazience są ręczniki i szlafroki. Łazienka to chyba najciekawszy punkt tego wnętrza - tutaj mamy do dyspozycji pokoje z balią lub brodzikiem z masażerem do stóp i kabiną prysznicową.  Ogromny plus za klimatyzację, która ochładza przyjemnie w upalne dni - w pokoju można za pomocą pilota ustawić temperaturę, która nam najbardziej odpowiada.
W salonie łazienkowym sączy się miła dla ucha muzyka relaksacyjna, z takiej łazienki naprawdę nie chce się wyjść!



Kosmetyki jakie hotel proponuje swoim gościom są wysokiej klasy: świetnie wchłaniające się balsamy, szampony i mydła do kąpieli. Hotel kładzie olbrzymi nacisk na naturalne składniki tych produktów, więc mamy pewność, że nie dostarczamy swojemu organizmowi żadnej chemii. Kosmetyki można też zakupić w recepcji w promocyjnych cenach.



W hotelu znajdziecie wiele urokliwych zakątków: oranżerie, wypoczynkowe kąciki pełne zieleni, w których można wypić kawę i miło porozmawiać.




Po przybyciu od razu zeszłam do hotelowego drink baru na zimnego drinka Mojito - bar oferuje dużo pysznych drinków oraz markowe whiskey dla koneserów.


Po podróży chcieliśmy rozprostować kości, więc wybraliśmy na spacer po historycznym parku z wieloma atrakcjami, można tutaj podziwiać nie tylko staw (możliwość grania w wodnego golfa), ale też Pałac Odrowążów czy przypałacowe ciekawostki np: lodownię, winiarnię, basztę.


 
W parku można naprawdę wypocząć, podziwiać przyrodę, ale też odprężyć się w hamaku czy fotelu, sącząc zimny sok.



Wieczorem warto się udać na bilard - w hotelu są dwie sale, w których można pograć w tę grę, oglądając ulubiony program lub słuchając muzyki.



Po całym dniu i obiadokolacji (tutaj serwowana jest w godzinach od 17 do 19) postanowiliśmy wskoczyć do basenu Ery Wodnika - ten basen to dość interesująca pozycja. Basen jest bez chloru, zawiera krystalicznie czystą i bezpieczną ożywioną wodę  Grandera - po nawet długim pobycie w basenie, nasza skóra jest nadal nawilżona, miła w dotyku, w przeciwieństwie do korzystania z basenów tradycyjnych, gdzie po wyjściu zawszę muszę porządnie nakremować całe ciało i mam uczucie ściągania skóry.



Stylistyka basenu utrzymana w rzymskim klimacie, można tutaj skorzystać z rwącej rzeki, licznych zabiegów hydroterapii i masażerów wodnych, jest też piękne jacuzzi otoczone rzeźbami rzymskich nimf... Odpoczęłam i popływałam, ale też nie mogłam nie udać się do łaźni.



W łaźniach między godziną 18 a 21 panuje holistyczna atmosfera.  Korzystamy z saun i innych atrakcji w specjalnych płótnach, przez które nasza skóra może oddychać. Łaźnie rzymskie w Manor House to oszałamiająco piękny widok, jest tutaj przemiła obsługa, która wytłumaczy i objaśni działanie wszystkich saun.



Mamy tu więc możliwość skorzystania termoterapii (poleżeć na ciepłych kamieniach i pooglądać odprężające filmy), sauny suchej, biosauny, sauny na podczerwień i sauny parowej.



W łaźniach są też dwa mini baseny: jeden większy i mniejszy z masażerami wodnymi. Sam klimat tego miejsca potęgują niezliczone światełka, świeczki, muzykoterapia. Będzie mi bardzo brakowało tego zaczarowanego miejsca...





Syci dniem głęboko zasnęliśmy na naszych wygodnych łożach, aby już od rana korzystać z kolejnych atrakcji i propozycji hotelu. Kocham hotelowe śniadania - i tym razem nie zawiodłam się. Chleb pieczony przez szefa kuchni oraz świeże bułeczki i smakowite przekąski wegańskie podbiły nasze kubki smakowe. Na sali były też serwowane do wyboru dla gości: jajecznica, jajka sadzone, placuszki z jabłkami i inne jajeczne przysmaki.




Dużo warzyw, kiełki, soki owocowe i warzywne - syte i zdrowe śniadanko to podstawa! Do wyboru macie Państwo dwie sale - można zjeść na sali głównej, gdzie jest szwedzki stół lub też na bardziej dyskretnej, utrzymanej w antycznym stylu sali zamkowej.



Po śniadanku udaliśmy na wypoczynek przy basenie - słoneczko w tym roku zachęcało do korzystania z letnich kąpieli. Po wyjściu z basenu Ery Wodnika można udać się na wygodny leżak na tarasie otoczonym mnóstwem zieleni i murkiem, aby czuć się swobodnie.


Świetnym rozwiązaniem były mini fontanny wbudowane w ogrodzenie, dostarczały nam sporo orzeźwienia w ten upalny dzień.




Przy basenie można też było skorzystać z relaksu pod namiotami, wiele osób czytało tutaj prasę codzienną, grało w gry, karty lub po prostu rozmawiały przy lampce wina.




W hotelu jest też Wioska Witalna z licznymi atrakcjami np: chatka solna z seansami trwającymi 40 minut, chłostanie w baliach, hydroterapia.


 


Hotel zapewnia też warsztaty z zakresu Akademii Holistycznej, gdzie można dowiedzieć się tego jak dbać o swoje ciało i umysł - jak istotne jest połączenie obu tych elementów aby nasz organizm prawidłowo funkcjonował. Na warsztatach dowiedziałam się jak oddychać,  uśmiechać się, jakie stosować kosmetyki, jakie zabiegi oferuje hotel. Mogliśmy też przetestować kilka zabiegów i produkty oferowane przez Manor House (np. masaż bańką chińską oraz nowatorski zabieg limfatyczny). Zaintrygowana i zachęcona zabiegiem refleksologii twarzy, postanowiłam skorzystać z zabiegu aby na własnej skórze przekonać się jak działa punktowy masaż.



Faktycznie w salonie SPA jest równie pięknie jak w całym hotelu, atmosfera tutaj jest nie do opowiedzenia: cichutko, niespiesznie, miło. Wystrój idealnie pasujący do charakteru miejsca z licznymi elementami kultury tybetańskiej. Sam zabieg polecam każdej osobie, która pragnie olśniewać wyglądem, świeżym spojrzeniem i tryskać radością.



Niezmiernie zainteresował mnie koncert  na Misy i Gongi Tybetańskie, który wykonywała jedna z nielicznych osób specjalizująca się w masażu dźwiękiem. To wyjątkowo energetyczne i niezwykłe doświadczenie, podczas 40 minutowego seansu wręcz czujemy na swoim ciele drgania poszczególnych instrumentów. Muzyka wywołuje w nas euforię po strach - emocje jakie towarzyszą temu muzycznemu spektaklowi to sprawa bardzo emocjonująca i indywidualna. Zachęcam do skorzystania.







Podsumowując cały pobyt w tym wyjątkowo czarującym miejscu uznaję za niezwykle udany. Wyjechałam znacznie bardziej wypoczęta, piękniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Jestem syta zabiegów, dotyku wody, przyjemnych i ciepłych saun, smacznego jedzenia i pięknej natury. Z przyjemnością tu wrócę a już dziś polecam Państwu to miejsce i zachęcam do odwiedzenia i skorzystania z pakietów SPA i rytuałów dla zdrowia i urody.






Hotel Manor House SPA**** 
 
tel.: +48/ 48 / 628 70 61

        +48/48 / 628 72 80
        +48/48 / 628 72 85
ul. Czachowskiego 56
CHLEWISKA koło Szydłowca