czwartek, 11 maja 2017

FIT MEAL - catering dietetyczny - opinia

Catering dietetyczny to ostatnio modny temat na biznes, ale też świetny sposób  na wygodne i szybkie pozbycie się zbędnych kilogramów bez konieczności głodzenia się czy unikania np. słodkości.



Jednak wybór odpowiedniej firmy cateringowej wcale nie jest taki prosty, ponieważ istotne jest nie tylko ograniczenie kalorii, ale też przygotowywanie dań smacznych, urozmaiconych i nowoczesnych. Jestem mile zaskoczona ofertą FIT MEAL czyli firmy cateringowej z Łodzi, która w swojej ofercie ma kilka opcji dietetycznych do wyboru i oferuje naprawdę smaczne, świeżutkie dania, przygotowane pod okiem dietetyka.




Oczywiście każdemu smakuje co innego, osobiście nie jestem zwolenniczką ryb, wole drób, nie przepadam też za kaszą jaglaną czy też  ryżowymi papkami na śniadania jednak byłabym nieuczciwa i nieobiektywna pisząc, że potrawy te nie są smaczne. Bardzo lubię dania odpowiednio doprawione, pikantne, przyprawy są dla mnie taką kropką nad "i" i w diecie nie może ich zabraknąć: podkręcają metabolizm, świetnie działają na nasze samopoczucie, wielki plus dla FIT MEAL, który nie raczy nas bezbarwnymi w smaku potrawami. Wręcz przeciwnie, dania mimo, że z ograniczona ilością soli są wyborne w smaku i wyraziste.



Zawsze bałam się, że dania z takiej firmy są jałowe i bez smaku, ale to nieprawda! Jeśli firma dba o jakość produktów i wysoki poziom kreatywnie przygotowanych dań, , to klient będzie naprawdę usatysfakcjonowany. Wiadomo, że w każdej firmie tego typu zdarzają się małe wpadki, w końcu to jest aż 5 różnych dań, składających się z ogromnej ilości składników, które mają nas wzmocnić na każdy dzień, mimo, że posiadają mniejszą wartość kaloryczną. Jedank jak dla mnie liczy się całokształt i z czystym sercem mogę polecić Wam tę firmę, bo praktycznie w skali od 1 do 10 mogę spokojnie ocenić jakość potraw na 9. Co prawda niektórzy marudzą, że oferta tego typu firm jest kosztowna, ale na dobrą sprawę jak się na spokojnie usiądzie i obliczy ile wyniosłoby nas kupienie np:

- różnego rodzaju suszone owoce (daktyle, morele, figi, żurawina),
- orzechy (nerkowca migdały, włoskie, laskowe)
- pestki i nasiona (dyni, wiórki kokosowe)
- produkty do słodzenia: stewia, ksylitol
- chude mięso i ryby
- warzywa (papryka, pomidory suszone, rukola, oliwki sałata roszponka)
- różne kasze (pęczak, jaglana


Na szczęście firma nie katuje nas wszędobylską kaszą jaglaną pod różnymi postaciami, chociaż zdarzyło mi się raz jeść pyszny paprykarz z kasy przygotowany przez wybitnego szefa kuchni, ale to raczej nie jest proste zadanie, cieszę się, że większość dań zajadałam ze smakiem. Nie miałam też jakiegoś ogromnego uczucia głodu czy ssania w żołądku, po kilku dniach organizm przyzwyczaja się do mniejszych porcji i uczucie sytości jest już częściej przez nas zauważone:)

Zawsze możecie też wykupić dietę próbną - całodniowe, pełne menu w cenie 35 zł



DZIEŃ PIERWSZY




Ryż basmati z jogurtem, bananem, żurawina i sosem truskawkowym
Makaron pełnoziarnisty z kurczakiem i cukinią w sosie z zielonego pieprzu
Ryba w sosie jogurtowym, puree ziemniaczane i marchewka z groszkiem
Krem z kalafiora na pikantna



sałatka waldorf

DZIEŃ DRUGI

Pasta twarogowa z pomidorem, papryką i cebulką
Ciasto z dyni w polewie czekoladowej



kurczak w sosie ajvar, makaron penne z pesto z rukoli, fasola szparagowa
sałatka z wędzonego łososia z kaparami, oliwkami, pomidorkami w sosie koperkowym
indyk faszerowany szpinakiem i suszonymi pomidorami z brokułem


DZIEŃ TRZECI

Koktajl czekoladowy na mleku kokosowym z płatkami
Kasza pęczak z marchewką, jarmużem, fetą i sosem balsamicznym




Karkówka w sosie pieczarkowym z kaszą gryczaną i kiszoną kapustą
zupa curry z soczewicą i rybą
pasta jajeczna z awokado i prażonym siemieniem lnianym oraz miks salat



DZIEŃ CZWARTY

Owsianka na mleku i suszone owoce
Pełnoziarnista tortilla z kurczakiem i warzywami po indyjsku



Gulasz z indyka w sosie curry, brązowy ryż, surówka z marchewki z jabłkiem
Czekoladowe ciasto z wiśniami i migdałami
Szaszłyk z kurczakiem, ananasem i papryką


DZIEŃ PIĄTY

Sernik truskawkowy na owsiano-bananowym spodzie
Lasagne z warzywami



Indyk w sosie kurkowym z kaszą i młodą kapustą



Zupa warzywna z kurczakiem

Kotlety jajeczno-jaglane z sosem tzatziki i sałatą

DZIEŃ SZÓSTY

Twarożek z pomidorami z kromką żytniego pieczywa
Czekoladowe muffiny z otrębami i migdałami


 
Mięsko z karczku w pomidorowym sosie z dodatkiem czarnuszki, ryż parboiled, surówka



Sałatka z kurczaka, mango, ogórka, ser feta, fasola

Podsumowanie:


 Po 6 dniach stosowania diety, podczas której wypijałam około litra wody z dzbanka filtrującego wodę z dodatkiem cytryny udało mi się zrzucić kilogram. Zauważyłam też, że poprawił się metabolizm, czuję się lekko i mam więcej energii. Nie czułam się w ogóle głodna o dziwo, nie musiałam podjadać, ale jeżeli już to przegryzałam orzeszki lub jabłka. Dieta jest świetnie opracowana przez naprawdę znawcę tematu, czyli dietetyka, który doskonale wie jak łączyć poszczególne składniki danych potraw i je komponować.
Samo przygotowanie też jest godne uwagi: dania są naprawdę smaczne, niezwykle różnorodne, wypieki przepyszne, mięso zawsze jest kruche i soczyste. Nie wiem jak firma to robi, mając aż tak szeroki wachlarz różnorodnych dań. Gorąco polecam tę firmę i gwarantuję, że będziecie zachwyceni przemiłą obsługą, profesjonalizmem no i najważniejsze: schudniecie bez konieczności głodzenia się, zajadać pyszne potrawy!




FIT MEAL na FACEBOOKU

https://www.facebook.com/1575430326046038/photos/a.1618450418410695.1073741835.1575430326046038/1921570854765315/?type=3&theater




piątek, 21 kwietnia 2017

Hotel Magellan SPA z basenem nad zalewem blisko Łodzi - opinia, ceny

Jeśli tylko przyjdzie Ci ochota na relaks na łonie natury, a przy tym nie chcesz rezygnować z pewnej dozy luksusu to zapraszam do relacji z pobytu w Instytut SPA & WELLNESS w Hotelu MAGELLAN*** w Bronisławowie nad zalewem sulejowskim, w którym miałam okazję gościć w okresie katolickich świąt wielkanocnych.

wejście frontowe do hotelu

W Hotelu nie byłam pierwszy raz, ale tym razem gościnność i dobrobyt jaki mnie tutaj mile zaskoczył, skłonił mnie do napisania tej relacji i podzielenia się z Wami kilkoma spostrzeżeniami. W tym okresie w hotelu było naprawdę bardzo dużo rodzin z dziećmi, zaś radość na ich twarzach wyrażała zadowolenie z pobytu tutaj To naprawdę była to świetna decyzja na odprężenie się i ucieczka od zgiełku miasta orazi możliwość odpoczynku od przygotowywania mnóstwa potraw i wiecznego sprzątania domu.

 recepcja i salonik kawowy z bilardem

Myślę, że moje spostrzeżenia podziela niejedna gospodyni domowa, która postanowiła ten okres przeznaczyć na czas dla siebie i pełen relaks w formie wellness. Dodatkowym atutem była dla mnie perspektywa aktywnego wypoczynku w hotelowej siłowni, możliwość spacerowania z kijkami nordic walking lub smovey i aquaaerobic w basenie...

 poranne ćwiczenia na siłowni
 
Miałam nadzieję, że pobytu tutaj spowoduje, że poczuję się lepiej, szczególnie zniknie mój ból kręgosłupa, nabiorę kondycji...Nie myliłam się, bo faktycznie pobyt tutaj wpłynął rewelacyjnie na mój organizm.


 
   salonik kawowy z meblami z okresu międzywojennego

Hotel leży w malowniczej miejscowości, jest położony w kameralnym miejscu wśród lasów, łąk. Kilkaset metrów znajduje się urocze rozlewisko czyli zalew sulejowski z możliwością wypożyczenia latem kajaków i łódek a nawet żaglówki. Można tutaj też zjeść smaczną rybę słodkowodną lub morską, napić się zimnego piwa spoglądając na pływające kaczki czy żaglówki. Sielski i naprawdę miły krajobraz dla oka. Tymczasem kiedykolwiek tutaj jestem,   spacer - obojętnie o jakiej porze roku sprawia mi wielką przyjemność. Jeśli posiadacie swojego pupila hotel jest przyjazny dla zwierząt, więc możecie go zabrać ze sobą.

 wodne atrakcje na basenie

W hotelu MAGELLAN nigdy nie brakuje atrakcji, szczególnie dla dzieci, akurat w tym okresie były zorganizowane różne inicjatywy, wspólne zabawy z animatorem czy pokaz iluzjonisty, który zachwycił małych i dużych obserwatorów.

  zabawy w pokoju dla dzieci

Dzieci kochają wodę, więc nawet jeśli na zewnątrz panuje nieprzychylna aura można skorzystać z basenu, sauny suchej lub parowej, baraszkach w mini basenie z hydromasażem czy jacuzzi.  Pływając w basenie widzimy rozciągający się sosnowy las, to wspaniały widok dla oka i uczta dla duszy! Dla Pań, które nie mają czasu zadbać o siebie na co dzień,  jest przygotowana specjalna oferta zabiegów i masaży. Można ufundować sobie manicure, pedicure, zabiegi kosmetyczne, pielęgnację twarzy i ciała. SPA mieści się na piętrze i dysponuje kilkoma wygodnymi salami zabiegowymi. 

  recepcja SPA

Do dyspozycji każdej klientki jest łazienka z prysznicem, ręczniki, szlafroczki. Przemiła i profesjonalna obsługa zaproponuje nowatorskie i skuteczne zabiegi nie tylko odprężające, ale też skutecznie zwalczające np cellulit czy inne niedoskonałości skóry. Po zabiegu można skorzystać z POKOJU RELAKSU, w którym sączy się cicha muzyka relaksacyjna oraz mini wodospad wodny. W mini barku można siedząc w fotelu napić się kawy, herbaty czy wody z owocami.

 w drodze do restauracji

Smaczne posiłki w hotelu to naprawdę biesiada na całego! Śniadania są tutaj niesamowicie różnorodne: wszelkie rodzaje sałatek, jogurty, muesli, owoce, soki i koktajle, pieczenie, pasztety  i mięsa własnego wyrobu, różne rodzaje pieczywa, świeże pasty jajeczne, twarogi i warzywa - naprawdę można nabrać sił na cały dzień.

 kolorowe śniadania
 
Po królewsku również jesteśmy potraktowani na obiadokolacji.  Dania są kolorowe, podawane w formie szwedzkiego stołu, więc możecie komponować sobie potrawy w ulubiony sposób, a do obiadu zamówić lampkę wina czy kieliszek wódki wybierając z bogatej oferty restauracyjnego baru a trunkami.

 polędwiczki wieprzowe i schab z kością w pieczeniowym sosie


Szef kuchni serwuje naprawdę smaczne mięsa, ryby, różne dodatki, surówki oraz desery. Jadalnia składa się z 3 oddzielnych sal (jeśli chcecie poczuć się bardziej kameralnie) natomiast latem można zjeść posiłek w ogródku letnim..

 drink bar w restauracji
 
Za każdym razem na stole lśni czysty, biały obrus. Kelnerzy są otwarci na różne wymagania swoich gości, panuje tu miła, rodzinna atmosfera, dzięki czemu posiłki w restauracji są ogromną przyjemnością. Po kolacji można skorzystać z bilardu, wypożyczyć rowery lub latem iść np. do parku linowego, który znajduje się na terenie hotelu...Jeśli jednak wolisz spędzić czas bardziej pasywnie, można udać się nad oczko wodne do altanki z sofkami, gdzie słuchając śpiewów ptaku i przepływającej wody ze źródełka równie dobrze można się zrelaksować.

 widok na oczko wodne z altanki

Pokoje są bardzo przytulne, największym plusem dla mnie jest jednak widok z okna na rozciągający się las, a piękny śpiew ptaków budzący mnie rano to marzenie każdego ornitologa. Pokoje są wyposażone w bardzo wygodne łóżka, szafki nocne, tv z wejściem na USB, wifi, suszarkę, kosmetyki, szlafrok (wypożyczamy w SPA) i inne niezbędne akcesoria.


widok z okna w pokoju

Wieczorem można udać się do drink baru Laguna a nawet zaszaleć na parkiecie. Bar dysponuje wybornymi trunkami a barmani serwują naprawdę przeróżne, kolorowe drinki światowej klasy! Zawsze bawię się tutaj wybornie, DJ puszcza ulubione kawałki, nawet można pokusić się o zamówienie swojego ulubione utworu... Czas tutaj leci bardzo szybko, atrakcji nie brakuje, trudno rozstawać się z tym błogostanem, ale cóż czas wracać do domu, do obowiązków. Jednak naładowani pozytywną energią możemy już inaczej na nie patrzeć i czekać, aż wrócimy tu niebawem!

odpoczynek w parku przyhotelowym

 
Reasumując:  hotel położony wśród malowniczego, sielskiego krajobrazu, hotelowe SPA z basenami, zabiegami,  do tego wspaniała atmosfera dzięki przemiłej, uśmiechniętej obsłudze. pyszne jedzenie, wyborne trunki serwowane przez barmanów i super muzyka puszczana przez DJ, wygodne łóżko w pokojach, czy o czymś zapomniałam? Może jeszcze tego, że tutaj nie można się nudzić. Polecam gorąco to miejsce, tym bardziej, że jest bardzo blisko Łodzi i Warszawy, ale to miejsce przyjazne dla wszystkich  rodzin z terenu całego kraju!



hotel dysponuje windą


stoliki przed drink barem

pokój relaksu w SPA
jadalnia główna

żurek z kiełbaską na śniadanie


smakołyki śniadaniowe: bliny z łososiem lub na słodko, jajka faszerowane

Rybne specjały serwowane na śniadanie lub kolację

WIĘCEJ: hotelmagellan.pl


Bronisławów, ul. Żeglarska 35/31


97-320 Wolbórz
tel. +48 44 615 43 50
tel. +48 691 410 283
recepcja@hotelmagellan.pl




 

wtorek, 4 kwietnia 2017

Olej z pestek moreli i olej z czarnuszki




W okresie przesilenia wiosennego częściej sięgam po zdrowe produkty typu super food i naturalne oleje zimnotłoczone, które stosuję do różnych sałatek. Staram się też oczyścić organizm i dostarczyć mu maksymalnie dużo witamin, ponieważ mam tendencje w tym okresie szczególnie do przeziębień i łapania infekcji. 



Dużo dobrego słyszałam o właściwościach oleju z pestek moreli - dlatego też bliżej przyjrzałam się ofercie sklepu Balcho.pl, w którym to można dostać naprawdę wspaniałe i smaczne produkty. Olej z pestek moreli możemy oczywiście stosować nie tylko w potrawach, ale też do olejowania twarzy lub włosów, ponieważ jest bogaty w witaminę E oraz A, posiada właściwości nawilżające więc z powodzeniem może nam służyć również do masażu. Wspaniale wchłania się w skórę, która po takiej porcji cudownego złotego płynu pięknie i zdrowo wygląda i jest doskonale odżywiona.




Ja dodaję go do swoich ulubionych sałatek, tym bardziej, że olej z pestek moreli zawiera też pewną ilość witaminy B17, która ma silne działanie antyoksydacyjne.

Przepis na sałatkę z roszponki:

roszponka
rzodkiewki
papryka
pomidorki koktajlowe
kiełki
olej z pestek moreli
cytryna

sól i pieprz

Roszponkę umyć, warzywa umyć i posiekać w kostkę, doprawić do smaku, polać łyżką oleju z pestek moreli, skropić cytryną, dodać kiełki. Sałatka jest idealna do dań z grilla. Można oczywiście zrobić tradycyjny sos vinegret, ja czasem go robię z dodatkiem miodu i musztardy, ale z pewnością macie swój ulubiony sposób serwowania sałatek.



Olej jest delikatny i subtelny w smaku, pięknie pachnie i naprawdę warto go dodawać do naszych sałatkowych dań: sałatek czy sosów, pamiętajmy aby go pod żadnym pozorem nie podgrzewać, aby nie stracił swoich cennych właściwości!

Olej można kupić w sklepie TUTAJ


 opis produktu:

Nasz olej, w odróżnieniu od większości dostępnych na rynku, tłoczony jest na zimno z SUROWYCH wyselekcjonowanych pestek moreli. Tłoczenie olejów z nasion i pestek SUROWYCH gwarantuje zachowanie ich cennych wartości. Olej z pestek moreli Balcho uzyskiwany jest poprzez tłoczenie na zimno surowych pestek moreli, dzięki czemu wszelkie cenne wartości jakimi charakteryzują się te pestki zawarte są w oleju. Jego smak jest delikatny, nieco przypominający migdały.

OLEJ Z CZARNUSZKI - przepis na sałatkę i właściwości



Sałatka z warzyw z olejem z czarnuszki: 



papryka
awokado
rzodkiewki
ogórek
dymka
świeże zioła
przyprawy
olej z czarnuszki


Wszystkie warzywa umyć, pokroić w kostkę, przyprawić do smaku i dodać olej oraz zioła. Oczywiście można smak przełamać odrobiną miodu lub przygotować tradycyjny sos vinegret według uznania. Sałatka jest jednak na tyle wyrazista w smaku, że nie trzeba specjalnych starań, bo naprawdę smakuje wyśmienicie dzięki olejowi z czarnuszki.



działanie zdrowotne:

Nasiona czarnuszki posiadają ponad 100 czynnych substancji, w tym kwasy tłuszczowe takie jak linolowy, alfa-linolenowy, eikozadienowy (który rzadko występuje a posiada doskonałe właściwości przeciwzapalne), flawonoidy, sterole, tymochinon, karwakrol, alkaloidy take jak nigellicyna, nigellina, nigellamina, nigellidyna
oraz saponiny, min znaną z właściwości antynowotworowych a-hederynę.

Olej z czarnuszki ma właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybicze i przeciwpasożytnicze, wspomaga organizm w walce z wirusami i wzmaga działanie antybiotyków.

Olej z czarnuszki wykazuje również działanie antyalergiczne i przeciwzapalne.
W przypadkach astmy alergicznej i alergii na roztocza jego dobroczynne działanie zostało potwierdzone badaniami nie tylko na zwierzętach ale również na ludziach.

U pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów którzy przyjmowali olej z czarnuszki zaobserwowano zmniejszenie się obrzęku stawów i skrócenie czasu sztywności porannej stawów.

Liczne badania wykazały również działanie hamujące rozwój niektórych nowotworów.

To tylko niektóre z zastosowań oleju z czarnuszki; nie bez powodu Arabowie mówiąc o czarnuszce przytaczają słowa proroka, który miał powiedzieć że czarnuszka leczy wszystko oprócz śmierci.





Olej z czarnuszki to moje totalne odkrycie, to smak, który mnie zachwycił i naprawdę poruszył moje kubki smakowe, wręcz oczarował. Zapewniam Was, że po dodaniu do sałatki czy surówki tego oleju -Wasze danie nabierze nowego wymiary! Jest to niezwykle wyrazisty w smaku olej, juz kilka kropli powoduje, że warzywa nabierają mocy i nie trzeba ich doprawiać zbyt dużą ilością przypraw.







Smak jest bardzo oryginalny i wysublimowany (dość korzenny i wyrazisty ostry), śmiem twierdzić, że nie dla każdego, bo np. mojemu mężowi jak na razie nie smakuje sałatka z dodatkiem tego oleju, ale gusta są przecież różne. Olej z czarnuszki również przysłuży się z pewnością naszej urodzie,  jest od dawna stosowany i uznany w medycynie i kosmetyce.



Olej można kupić w sklepie TUTAJ




 Opis produktu:



http://balcho.pl/kategoria-produktu/oleje/olej-z-czarnuszki/


Olej z czarnuszki Balczo uzyskiwany jest poprzez tłoczenie na zimno surowych nasion czarnuszki, dzięki czemu wszelkie cenne wartości, jakimi charakteryzują się te nasiona, zawarte są w oleju. Olej ma wyrazisty korzenno – piekący smak oraz charakterystyczny aromat. Jego wyjątkowe właściwości zdrowotne doceniali już starożytni Egipcjanie nazywając go „ZŁOTEM FARAONÓW” a współcześnie właśnie ze względu na wyjątkowe właściwości, produkty z czarnuszki coraz częściej są wykorzystywane w kuchni, medycynie i kosmetyce.











niedziela, 2 kwietnia 2017

Gruziński placek chaczapuri z serami - prosty przepis

Pierwszy raz placek chaczapuri czyli tradycyjny chlebek serowy z Gruzji jadłam w gruzińskiej restauracji w Warszawie tuż po Kuchennych Rewolucjach. Zasmakował mi tak bardzo, że marzyłam od dawna, żeby go przygotować w swojej kuchni. Placek w oryginalnym przepisie jest wykonany z mąki, jogurtu i sody, ale znalazłam też przepis na placek z ciasta drożdżowego. 




W pierwszej kolejności wykonałam jednak z mamą placek według tradycyjnej receptury, w tym przepisie dodaje się sodę, która jest praktycznie niewyczuwalna. W środku placka znajdują się serowe przysmaki, ale można go wykonać z zastosowaniem innych produktów np: mięsa mielonego lub z jajkiem. W innych rejonach Gruzji stosuje się drożdże i następnym razem dla porównania zrobimy wersję drożdżową, chętnie więc podzielę się spostrzeżeniami, która wersja jest smaczniejsza...
Placek robi się bardzo szybko, jest dość lekki, bo nie smażymy go na tłuszczu.  Nie przywiera do patelni, ponieważ jogurt posiada tłuszcz w sobie.



składniki :

- 800 gram mąki pszennej
- 400 gram gęstego jogurtu greckiego (ja zrobiłam pół na pół greckiego z naturalnym dość gęstym jogurtem)
- szczypta soli
- czubata łyżeczka oczyszczonej sody

składniki na farsz: można tutaj puścić lekko wodze fantazji, stosując różne gatunki sera. W Gruzji stosuje się ser podobny do naszego korynckiego, ja zastosowałam misz-masz (polecam mój przepis na farsz bo jest naprawdę pyszny)

- 300 gram żółtego sera ja użyłam mozzarelli
- 250 gram sera feta
- 2 kulki mozzarelli (biały ser typu włoskiego)

Przygotowanie ciasta: do dużej miski wsypać mąkę i dodać sodę, wymieszać łyżką, dolać jogurt i sól, całość mieszać łyżką, potem wyrobić ręką, przykryć ściereczkę i pozostawić na 20 do 30 minut do wyrośnięcia.



Farsz: żółty ser zetrzeć na tarce, dodać resztę serów, wymieszać i ulepić kulki wielkości dużej mandarynki.

Po 30 minutach uformować kilka dużych kul wielkości pomarańczy, rozpłaszczyć lub lekko rozwałkować ciasto (nie powinno być zbyt cienkie, około 1 cm) na środek dodać farsz, ulepić w formie sakiewki, rozpłaszczyć dłonią i ponownie rozwałkować, podsypując troszkę mąką.
Placki układać na rozgrzanej patelni bez użycia tłuszczu i smażyć po kilka minut z obu stron.
Można też jedna część juz podpieczoną (górną) posmarować masłem.

Podawać gorące pokrojone na trójkąciki z dodatkiem pikantnego sosu pomidorowego, salsy z pomidorów itp według uznania.






wtorek, 7 marca 2017

Restauracja AKADEMIA blisko Puławskiej w Warszawie - opinia



Jako blogerka jestem zapraszana na różne eventy i konferencje. Na początku tego miesiąca uczestniczyłam w konferencji kosmetycznej na terenie Warszawy. Mimo, że poczęstowali nas kilkoma smacznymi przekąskami, to i tak razem ze swoją siostrą i jej mężem wybrałam się na konkretny posiłek, do dobrej warszawskiej restauracji.    


Wybór padł na restaurację AKADEMIA. Było kilka powodów, obok których nie mogliśmy przejść obojętnie i musieliśmy się tam wybrać… Z racji tego, że Jacek uwielbia polską kuchnię (w
szczególności golonkę), nie miałam wątpliwości, że będzie usatysfakcjonowany z mojego wyboru. W końcu Jacek głodny, to Jacek zły. Nie mogłam do tego dopuścić.


Całą ekipą weszliśmy do dość eleganckiego wnętrza, które o dziwo, nie było zobowiązujące. Pierwsze wrażenie – restauracja, w której można czuć się jak na wykwintnym obiedzie u ulubionej cioci. Lokal ma dwa piętra. Na dole jest duży bar z alkoholami, kilka trolli z whisky i brandy, które ustawione są w centralnych częściach restauracji. Na antresoli zorganizować można kameralne przyjęcie, ważną uroczystość rodzinną lub spotkanie biznesowe.

 
Od progu witają uśmiechnięci kelnerzy i managerka, która prowadzi nas do jednego z wolnych stolików. Wnętrze jest ciepłe, przytulne, rodzinne. Karta dań dość szeroka, ale zapewniam Was, że ze wszystkich dań szef kuchni wychodzi obronną ręką. Potrawy są nowoczesne, elegancko podane i przygotowane ze świeżych składników.  


Zacznijmy od tego, że na każdym stoliku stoją świeże kwiaty (moje ulubione tulipany), tablet z WIFI oraz woda gazowana i niegazowana w szklanych butelkach. Tuż po zamówionych przez nas daniach dostaliśmy czekadełko – aromatyczną oliwę z oliwek i pyszny, pachnący chleb z pobliskiej piekarni.


Kelner opowiedział nam o sezonowych specjałach spoza karty, których byłam bardzo ciekawa… postanowiliśmy zacząć od klasyki, którą znaleźliśmy w karcie: befsztyk tatarski z ogórkiem i anchois, śledź z ziemniakiem matias w śmietanie i cynaderek cielęcych w śmietanie z natką pietruszki.  


Jak widać dania są podane elegancko i kreatywnie, najważniejszy jednak jest smak! Tatar idealnie doprawiony – smakował wszystkim.
Cynaderki dedykuję tylko koneserom. Jackowi smakowały, ocenił je na szóstkę z plusem… ja natomiast nie byłam zwolenniczką tego dania. Sposób ich podania jest ujmujący: na czarny łupku w żeliwnym garnuszku z przykrywką. Śledź smaczny, małe ziemniaczki zgrabnie prezentowały się na talerzu. Ilość cebulki niezwykle szczodra, ale dodatek kremowej śmietany świetnie dopełnił smaku.


Wszystkie przystawki to małe dzieła sztuki, które serwowane są w odpowiednich porcjach. Pozwalają cieszyć się smakiem zostawiając jednocześnie miejsce na delektowanie się kolejnymi daniami.

W pojedynku starterów zdecydowanie zwyciężył tatar. Jak wiecie uwielbiam zupy... nie mogłoby się bez niej obejść. Zamówiliśmy zupę krem z dyni (podana w wersji na słodko z prażonymi pestkami dyni) oraz borowikową z lanymi kluskami.

Zupa krem, podana w słodkiej wersji, nie przemówiła do moich kubków smakowych. Zachwyciła natomiast Jadwigę. Zupa borowikowa była ucztą dla zmysłów: głęboko grzybowa, serwowana z domowymi kluseczkami jak u babuni, biliśmy się o jej spróbowanie! Na szczęście to ja mogłam się nią rozkoszować do ostatniej łyżki. Gorąco polecam, ona zawsze się obroni!
 
Czas na konkrety: Sznycel cielęcy z jajkiem sadzonym, latarami i pomidorkami cherry. Gicz jagnięca z dyniowym puree i jarmużem, ukraińskie pielmieni w kwaśne śmietanie ze szczypiorkiem i spoza karty – antrykot wołowy. Osobiście największą słabość mam do ukraińskich pierogów. Myślałam, że najlepsze jadłam w restauracji Carskiej w Białowieży… nie sądziłam, że ktokolwiek je przebije! Otrzymałam pięknie podane maleństwa w kremowym sosie śmietanowym (ten sos sam w sobie mógłby być pysznym daniem), idealnie wykończone, zgrabne, doprawione z wyczuciem. Wszyscy, którzy lubią pierogi powinni ich spróbować!


Moi znajomi uwielbiają gicz jagnięcą. Tą serwowaną w AKADEMII zjedli z ogromnym zadowoleniem. Podana z puree dyniowym i jarmużem była przyrządzona w punkt. Kolorowa i niezwykle apetyczne. Noga zachęcała do skosztowania, a podanie jej na aksamitnym puree było bardzo dobrym pomysłem. Większość mięsożerców będzie bardzo zadowolona, gdy ją zamówi.  
 
Agnieszka zamówiła antrykot. Mimo zachwytów nad giczą jagnięcą, to właśnie to danie wygrało! Mięso przygotowane na miarę gwiazki Micheline! Cudownie różowe, mięciutkie, świetnie dopasowane dodatki i garni. Rozpływało się w ustach… Jak tylko zajrzycie do AKADEMII od razu pytajcie o specjały spoza karty! To danie jest naszym numerem 1.

O sznyclu cielęcym napiszę najmniej. Nie ma się tutaj za bardzo nad czym rozwodzić. Jest bardzo dobrze przyrządzony, stanowi świetną alternatywę dla tłustego schabowego i jest idealny dla wygłodniałych miłośników tradycyjnych dań.


Restauracja Akademia ma duży wybór deserów. My wybraliśmy ciastko daktylowe z bananem i lodami jogurtowymi oraz  Creme brulee. Przykładam ogromną wagę do smaku deserów w każdej restauracji. Bardzo często zaczynam właśnie od nich śledzić kartę menu i to one decydują czy rezerwuję stolik w restauracji czy nie. Deser jest ukoronowaniem uczty, miłym zakończeniem biesiady. Taka kropka nad „i”. Mimo, że zamówiliśmy tylko dwa desery mogę śmiało napisać, że szef kuchni restauracji Akademia ma równie dobrą rękę do łakoci. 


Reasumując: czy poleciłabym warszawską AKADEMIĘ swoim bliskim? Tak, z czystym sumieniem! Wręcz usilnie zachęcam do odwiedzenia tego miejsca. Jest nowocześnie, szanują tu nasze polskie tradycje, ale nie boją się łączyć ich z europejskim smakiem. Karta jest bogata w dania, które gwarantują wysoką jakość, a miłośnicy dobrych trunków mają szeroki wybór win, koniaków, brandy i innych mocniejszych alkoholi. Restauracja ta jest bardzo gościnna, jasna, niezwykle czysta i zadbana. W skali od 1 do 10 oceniam ten lokal na wysokie 9, gratulując jednocześnie wyjątkowo uzdolnionego szefa kuchni. Jeśli chcesz wyjątkowo smacznie zjeść, poznać nowe smaki albo powrócić do tradycji, w AKADEMII na pewno się nie zawiedziecie! Jeśli chcecie zaskoczyć swoją rodzinę, drugą połówkę czy znajomych zza granicy, którzy nie znają naszej rodzimej kuchni, to rezerwacja stolika w AKADEMII będzie idealnym wyjściem. 




Restauracja AKADEMIA
ul. Różana 2,  02-548 Warszawa

restauracjaakademia.pl