niedziela, 28 czerwca 2015

Sernik z mascarpone na ciasteczkach oreo z truskawkami bez pieczenia

Pyszny, lekki serniczek z mascarpone na ciasteczkach oreo - robi się błyskawicznie i naprawdę posiada zachwycający smak. Czekoladowe ciasteczka oreo w połączeniu z delikatnym smakiem masy serowej, polane galaretka z truskawkami:



składniki:

- opakowanie ciastek oreo 400 gram
- tabliczka białej czekolady
- pół szklanki cukru lub mniej
- serek mascarpone mały
- pół jogurtu greckiego
- szklanka śmietany 30 %
- galaretka truskawkowa- rozpuszczona w 3/4 szklanki wody.
- łyżka żelatyny
- truskawki

Ciasteczka oreo pokruszyć i wymieszać z rozpuszczoną białą czekoladą, wyłożyc masą spód tortownicy (ja zastosowałam naczynie do tarty).

Ubić  śmietankę z połową cukru, do wysokiego naczynia włożyć serek i jogurt, całość wymieszać, dodać bitą śmietanę oraz rozpuszczoną w wodzie żelatynę.

Masę serową wyłożyć na ciasteczkową masę,ułożyć truskawki i  polać tężejącą galaretką.


piątek, 12 czerwca 2015

Restauracja Polska w Łodzi - tradycyjne dania opinia

Smaczna, staropolska kuchnia z pysznymi dania to z pewnością domena Restauracji Polskiej, której szefem kuchni jest Pan Robert. Restauracja znajduje się na najdłuższym deptaku w Europie przy ulicy Piotrkowskiej 12 w Łodzi i jeśli tylko macie ochotę na smaczną, porządną kuchnię z tradycjami to zapraszam do naszej rodzimej restauracji. 

www.restauracjapolska.pl

 


 

Miałam okazję wraz z rodzicami gościć w tym miłym, przestronnym lokalu z licznymi tajemnymi kącikami dla gości, więc mam nadzieję, że zachęcę Was do odwiedzenia tego miejsca.

 

Restauracja kojarzy mi się z miejscem, które przed wojną odwiedzali fabrykanci i inne ważne osobistości. Zresztą już na samym wejściu w holu zobaczyć można gablotkę z licznymi osobistościami znanymi z telewizji czy z areny politycznej, które gościły w tym miejscu.

 


Zostaliśmy przywitani i  zaproszeni na pięterko restauracji, gdzie znajduje się niezwykle klimatyczna sala z kilkoma stolikami, można tutaj wybrać miejsce do wygodnego biesiadowania przy skórzanej sofie lub klasyczny stolik. Cała restauracja utrzymana jest w tonacji zielonej z bordowymi akcentami, co tworzy wrażenie elegancji i szyku. Restauracja jak widać jest nasłoneczniona, jest przytulnie, ciepło, ale podejrzewam, że wieczorami również tutaj jest nastrojowo,  ze względu na fikuśne małe lampki ustawione na każdym stoliku.

 

Wybraliśmy miejsce przy oknie aby móc swobodnie obserwować przechodniów deptaka. Karta nie jest zbyt długa i skomplikowana, zdecydowaliśmy się na małą przystawkę czyli śledzik z Parku Śledzia w oleju i z cebulką (po tym poznam czy kucharz zna swoje rzemiosło) oraz chłodnik litewski.



Śledzik bardzo zasmakował mojemu tacie, oczywiście ja też byłam ukontentowana, ryba mięsista, świeża, idealnie przyprawiona.

 

Zupą z kolei zachwyciła się moja mama, zupa  idealna na upalne dni, gęsta i pożywna z jajeczkiem i dużą ilością botwinki.


A teraz czas na staropolską biesiadę: zamówiliśmy pół kaczki pieczonej z jabłkami (cena 45 zł) , baraninę, karczek z dzika (cena 39 zł). Do tego troszkę dodatków - ziemniaki pieczone, ziemniaki z wody oraz buraczki i młodą kapustkę. 


Uwierzcie mi, że tato jest absolutnym smakoszem i koneserem kaczego mięsa, a kaczka w tej restauracji okazała się wybitna wręcz: mięciutka w środku, świetnie doprawiona z chrupiącą pyszną skórką Daniem na prawdę można się najeść więc polecam nawet najbardziej wygłodniałemu smakoszowi tego mięsa. 


karczek z dzika

Baranina w sosie to też ciekawa pozycja w karcie, mięso mi smakowało, jednak tu już musicie się przygotować na ten specyficzny smak baraniego mięsa, więc polecam,  ale tylko koneserom i wielbicielom tego mięsa. Mnie osobiście najbardziej urzekło mięso z dzika: karczek w pieczeniowo-winnym sosie był po prostu arcydziełem,  dziczyzna w Łodzi to naprawdę rzadka rzadkość, ale tutaj jest rewelacyjnie przygotowana przez szefa kuchni, wielkie brawa! 


baranina


Dodatki też są godne uwagi, bo wszystko było świeże, kapustka cudna a buraczki maślane, wyśmienite, tak po babcinemu. No kuchnia polska pełna gębą i już. Polecam restaurację szczególnie obcokrajowcom, którzy chcą poznać polską kuchnię bez udziwnień od podszewki i zasmakować dawnych, nieskomplikowanych,  ale jakże aktualnych polskich dań.








Reasumując miejsce naprawdę godne polecenia, obsługa miła, fachowa, nie narzucająca się i dyskretna. Było miło swojsko, na pewno tu wrócimy!























niedziela, 31 maja 2015

Sernik z twixami i chałwą - bez pieczenia




 

Sernik z twixami na zimno to naprawdę bardzo subtelny w smaku deser, doskonały w sezonie truskawkowym bo moim zdaniem połączenie puszystej masy serowej i bitej śmietany z czekoladowo-karmelowym smakiem batoników jest idealne. Polecam - ja podałam na cudownym, babskim wieczorze i naprawdę smakował:

 



 Potrzebujesz:


- paczkę herbatników o smaku kakaowym
- 2 opakowania Twixów 
- 300 gram serka np Ulubionego
- serek mascarpone 200 gram
- 400 ml śmietanki kremówki 30 % (plus dwa fixy)
- 170 gram białej czekolady
- kilkanaście truskawek
- mała chałwa
- 2 cukry waniliowe
- łyżka cukru pudru

Pokruszyć herbatniki, wyłożyć nimi spód tortownicy (o średnicy około 24 cm). Śmietanę kremówkę ubić na sztywno z dodatkiem cukrów waniliowych.  W dużej misce zmiksować serki z cukrem pudrem i dodać do masy śmietanę. Rozpuścić w kąpieli wodnej białą czekoladę, jak ostygnie dodać do całej masy serowo- śmietanowej.
2 lub 3 paluszki TWIX drobno kroimy na małe kawałeczki i dodajemy do masy.
Całość wylewamy na herbatniki, wstawiamy na całą noc do lodówki.

Dekorujemy truskawkami najlepiej tuż przed podaniem.

Przed samym podaniem posypujemy pokruszoną chałwą i ewentualnie dodatkowo resztą twixów (jak ktoś woli słodsze desery).


 

sobota, 30 maja 2015

Karczek w sosie meksykańskim - słodko-kwaśny pycha!

Rewelacyjny przepis, szybko się robi, można podać na imprezie gościom, będą zachwyceni - gwarantuję.

składniki: 

- kg karczku
- pół średniego słoika koncentratu pomidorowego
- przyprawy: sól, pieprz, papryka, przyprawa grillowa, majeranek
- czosnek i cebula
- sos meksykański duży słoik
- sos gotowy słodko-kwaśny mały sloik
- olej do smażenia
- puszka kukurydzy i czerwonej fasoli - opcjonalnie

Mięso w przyprawach macerować przez cała noc wraz z czosnkiem. Na drugi dzień podsmażyć z cebulką, włożyć do naczynia żaroodpornego, dodać kukurydzę i fasolę i zalać sosami i koncentratem. Piec około 2 godzin w nagrzanym do 200 stopni C piekarniku.





środa, 27 maja 2015

Smakołyki na babskim wieczorze

Tym razem było na bogato - dużo pysznych przekąsek, na ciepło zapiekanka z makaronu farfalle z kurczakiem, brokułem i pieczarkami w sosie śmietanowo-jogurtowym przygotowana przez Izę, ślimaczki z ciasta francuskiego przygotowane przez Justysię z dodatkiem szpinaku, dwa serniki (oreo i tradycyjny - przepis na blogu) oraz kanapeczki, które osobiście wykonała Pani domu Iwonka. Było wesoło, smacznie i bardzo miło:






przekąski zamówiono w firmie cateringowej: Luckylunch

Szybki gulasz z kiełbasy z jabłkiem

Miałam sporo zamówionej kiełbasy ze wsi, postanowiłam zrobić z niej pyszny gulasz z dodatkiem jabłek, to danie jest bardzo fajne w smaku i naprawdę polecam do zrobienia bo można je podać z pieczywem, ziemniakami, kaszą, ryżem a nawet makaronem:

 

 


składniki:

- 2 laski kiełbasy obranej z flaka
- 2 jabłka
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 2 cebule
- przyprawy: pieprz, sól, łyżeczka cukru, kminek, majeranek, papryka czerwona
- natka pietruszki

opcjonalnie:  pieczarki, kiszone ogórki


Na patelni rozgrzać tłuszcz (np olej) i podsmażyć cebulkę i dodać pokrojoną w kostkę kiełbasę. Umyć i obrać jabłka, pokroić w kostkę i dodać do całości. Podlać wodą (około 1.2 szklanki) całość przykryć i gotować około 15 minut. Dodać koncentrat, przyprawy, na koniec posypać natką pietruszki.

SZYBKO I SMACZNIE!

Sernik oreo bez pieczenia - pyszny i lekki

Na babski wieczór postanowiłam przygotować sernik na ciasteczkach oreo - czekoladowy spód świetnie kontrastuje z delikatną, lekko kwaskowatą masą serową i bitą śmietaną, dodałam dodatkowo banany i wiśnie dla przełamania smaku i tak oto wyszedł deser, którym zachwyciłam wszystkie uczestniczki spotkania, polecam aczkolwiek nie za często, bo to jednak sporo kalorii:



składniki:

- duża paczka ciasteczek oreo 180 gram
- pół paczki masła roztopionego
- banan i wiśnie (mogą być w żelu lub z kompotu)
- budyń czekoladowy i mleko do jego przygotowania
- serek mascarpone
- 200 gram serka sernikowego np Ulubiony
- 2 cukry waniliowe
- łyżka cukru pudru
- 500 ml śmietany kremówki 30 % (plus ewentualnie fix do śmietany)


Ciasteczka oreo wrzucić do foliowej torebki i całość pokruszyć na drobno, około 1/4 odłożyć do dekoracji, wymieszać większą część z masłem roztopionym. Wyłożyć masą tortownicę i włożyć do lodówki. Całość porządnie uklepać. Ugotować budyń zgodnie z opisem na opakowaniu i ostudzić. Po ostudzeniu budyń należy zmiksowac w celu pozbycia się kozucha. Serek kremowy zmiksować z cukrem waniliowym i cukrem pudrem - tak aby nie był za słodki. Ubić śmietanę kremówkę z dodatkiem cukru i pół tej śmietany dodać do serka.

Na spód z ciasteczek wyłożyć masę serową, całość włożyć do lodówki na 15 minut, następnie wyłożyć na całą masę budyń czekoladowy.

Na budyń wyłożyć owoce (banan cienko pokroić w plasterki).. Na owoce wykładamy druga część bitej śmietany.Całość posypujemy pokruszoną resztą ciasteczek oreo, wstawiamy do lodówki na całą noc.

pyszności!

inspiracja: http://www.mojadelicja.pl/

piątek, 15 maja 2015

Wegański parmezan i risotto z kaszy pęczak



Pragnę się z Wami podzielić moim ostatnim kulinarnym odkryciem, który znacząco wpłynął na smak moich potraw w kuchni i stanowi dodatkowy smak umami. Płatki znacznie wzbogacają smak przygotowanych potraw. Płatki drożdżowe to nic innego jak NIEAKTYWNE, sproszkowane drożdże, które posiadają też takie atuty jak zawartość witamin i mikroelementów korzystnie działających na skórę, włosy i paznokcie. 

Do kupienia: HELFY.PL



Tak więc znajdziemy tutaj np:. cynk, niacynę (B3), biotynę (B7) oraz witaminy z grupy B (B5, B6, B12). Ponadto obecny w drożdżach cynk jest niezbędny dla prawidłowego wzrostu włosów. Jest również stosowany w leczeniu nadmiernie przetłuszczającej się i trądzikowej cery.

 


Przepis na wegetariański parmezan, który dodaję do wielu potraw (sałatek, past, surówek, risotta) znalazłam na kilku blogach i w książkach dla wegan. Oczywiście nie musicie go przygotowywać tak jak ja z mielonymi migdałami, wystraczy szczypta płatków, aby potrawa nabrała bardziej "mięsnego" charakteru. Jest to więc taki naturalny i zdrowy glutaminian sodu w wersji wegańskiej.  Gorąco zachęcam do zakupu płatków, ja swoje płatki znalazłam w sklepie HELFY.PL


Przepis na wegański parmezan:



Przepis na parmezan z migdałów:


  • szklanka łuskanych migdałów
  • 3 łyżeczki płatków drożdżowych
  • odrobina papryki chili
  • szczypta soli morskiej


Wszystkie składniki zmiksować w blenderze i doprawić do smaku, można dodawać do zup, makaronów, sałatek, past czy kaszotta.

Przepis na kaszotto z kaszy pęczak ze szparagami:


skłądniki:

- szklanka kaszy pęczak
- 2 i pół szklanki bulionu warzywnego
- 1/2 szklanki białego wina
- olej lub masło klarowane do smażenia
- pęczek białych szparagów
- cebula i czosnek
- przyprawy
- wegański parmezan

W dużym rondelku podsmażyć cebulkę i czosnek drobno posiekany, dodać pęczak, chwilkę podsmażyć, dodać wino i cały czas podlewać bulionem do momentu wchłonięcia całego płynu. W międzyczasie ugotować szparagi w wysokim garnku z dodatkiem odrobiny cukru i soli. Po ugotowaniu pokroić na kawałeczki i dodać do risotta. Takie risotto można wzbogacić o grzyby, pieczarki lub inne warzywa sezonowe. Posypać wegańskim parmezanem. Danie pożywne i syte!

smacznego



czwartek, 7 maja 2015

Sernik z pomarańczową nutą na czekoladowym spodzie brownie

Połączenie pomarańczy i czekolady to idealne towarzystwo, a jeszcze dodatek sernika z mascarpone tworzy naprawdę obłędny smak. Ciasto jest puszyste, bardzo delikatne w smaku, nie zawiera dużo tłuszczu. Doskonałe do kawy czy herbaty.

 

 


składniki:

SPÓD CIASTA - czekoladowe, cienkie brownie


  • gorzka czekolada
  • 100 gram miękkiego masła
  • 50 gram cukru
  • 1 jajko
  • 40 g mąki pszennej

Masa serowa: 




wiaderko mielonego sera tłustego
5 jajek
serek mascarpone 250 gram
opakowanie kremówki - szklanka 30 lub 36 %
5 łyżek mąki pszennej płaskich
budyń waniliowy
skórka starta z jednej lub dwóch pomarańczy
sok z połowy pomarańczy


wykonanie:

Najpierw przygotujemy spód czekoladowy: rozpuszczamy czekoladę, dodajemy do niej masło oraz ubite jajko i mąkę. Całość delikatnie mieszamy i wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 7 minut w nagrzanym piekarniku w temp 180 stopni aby ciasto stężało.

Masa serowa:

Do naczynia wkładamy ser, dodajemy mascarpone, mąkę i skórkę z pomarańczy. Całość miksujemy dodajemy cukier i po jednym jajku, na koniec dodajemy sok i śmietankę kremówkę, całość miksujemy. Masę wylewamy na ciepły spód czekoladowy i pieczemy około 1,5 godziny w temp 175 stopni C. Podajemy z ulubionymi owocami i listkiem mięty.

smacznego!




wtorek, 5 maja 2015

Restauracja Bawełna w Łodzi - owoce morza i kuchnia włoska

Restauracja Bawełna kieruje swoją ofertę dla prawdziwych smakoszy, znawców i wielbicieli kuchni śródziemnomorskiej. 





Restauracja BAWEŁNA

Rynek Manufaktury
Łódź
42 633 34 44




W tym miejscu jedzenie się celebruje, smakuje każdy kęs, doceniając kunszt i doświadczenie szefa kuchni. Bawełna to restauracja o konkretnym profilu, skierowana do osób, które chcą poznać jaka naprawdę jest prawdziwa kuchnia włoska, kuchnia jaką serwują dostojne gospodynie swoim najbliższym. Szefowa kuchni Pani Wiktoria bardzo dba o właśnie taki wizerunek: sielskiej, prostej ale niezwykle smacznej kuchni, którą doceniam nie tylko ja, ale z pewnością każdy gość zaglądający w progi tego miejsca.

 

Lokal znajduje się w łódzkiej manufakturze czyli na terenie dawnego kompleksu fabrycznego Izraela Poznańskiego. Z szacunkiem do tego miejsca pozostawiono niektóre elementy wystroju wnętrza: surowe ściany z cegły czy oryginalną podłogę. Te elementy pozwalają nam przenieść się w przeszłość, całość jednak tworzy wizje nowoczesnego i modnego lokalu.
Lokal posiada kondygnację - na parterze znajduje się kuchnia i sala dla gości, na piętrze również sa liczne stoliki i drink bar oraz kelnerzy do naszej dyspozycji.



Nie obawiajcie się, że przychodząc tutaj zabraknie dla Was miejsca! Każdy gość jest mile widziany w tygodniu jak i w weekendy.
Siedząc przy oknie możesz poobserwować przechodniów, tutaj czas płynie szybko, szczególnie gdy przed Tobą serwują TAKIE wspaniałości. Na początek zamówiłam  bulion wołowo-drobiowy z fagottini (cena 15 zł), ponieważ jak wiecie uwielbiam zupy.

 


Zupa esencjonalna, mocno wołowa, ze świetnymi włoskimi pierożkami nadziewanymi szynką parmeńską, posypanym parmezanem i natką pietruszki. Wspaniale pobudza apetyt i już masz chętkę na kolejne smakowitości. W ofercie jest jeszcze do wyboru zupa rybna z owocami morza dla smakoszy (19 zł) oraz krem z warzyw sezonowych (15 zł). Na przekąskę można tutaj też zamówić włoskie specjały np: focaccię z pastami w cenie 24 zł, pieczona paprykę, deski serów, grzanki i inne smakołyki. Dla wiecznie dbających o linię szef kuchni proponuje smaczne sałaty np. z orzechami i smażonym camembertem czy łososiem marynowanym w cytrusach)





Czas na danie główne: w karcie menu można tutaj znaleźć naprawdę sztandarowe specjały kuchni włoskiej np: makarony, tortellini, gnocchi, pizzę, lasagne, ryby, owoce morza (np małże w białym winie), mięsa np: (stek z polędwicy wołowej z sosem truflowym, kawałki wołowej polędwicy z sosem z trufli i porto z pomidorów i pieczarek). Ja skusiłam się na żeberka w sosie barbecue oraz doradę z pieca pieczoną w opalanym drewnem piecu z ziołami i cytryną.



Ryba była absolutnie fenomenalna: niezwykle świeża, jakby przed chwilą wyłowiona z wody, podana z masełkiem ziołowym i rukolą. (cena 37 zł), może faktycznie nie jest to danie najtańsze, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że trzeba domawiać dodatkowo np. ziemniaki czy sałatki, ale nie każdy ma ochotę na takie zestawienie.

 

Dodatkowo zamówiłam gniecionego ziemniaka (7 zł) oraz warzywa korzeniowe (7 zł) czyli świeże warzywa z patelni ze świeżymi ziołami lekko karmelizowane oraz mix sałat z parmezanem i dressingiem.

 

 
Całe danie jest godne uwagi, szczególnie jeśli kochacie naprawdę świeże, wysokiej klasy ryby, które rozpływają się w ustach. Żeberka też były smaczne, jak dla mnie troszkę za mało zgrillowane, ale miały fajny sosik, danie spore, mięso mięciutkie, odchodzące od kości. Miłe danie.  

 


Warzywa polecam też szczególnie, bo pietruszki z patelnie nie dostaniecie raczej w łódzkich lokalach, a szkoda bo jest przepyszna.



I teraz kolej jak dla mnie hit tego lokalu oraz obowiązkowe danie dla miłośników PRAWDZIWEJ włoskiej pizzy na cieniutkim cieście wypiekaną w piecu opalanym drewnem: mogę teraz pisać bez końca, bo chyba pierwszy raz od wielu lat nie licząc pobytu we Włoszech udało mi się ponownie skosztować tak wybitnego dania. Brawa dla szefa kuchni i jego pomocników, którzy potrafią tak dobrać składniki aby nie przytłoczyć smaku tego delikatnego ciasta.

 

Możesz tutaj wybierać z około 10 rodzaju pizzy, każda z nich ma około 32 cm średnicy. Poniżej prezentuję dzieło kucharza, który zaserwował tutaj pizzę z różnymi składnikami (możecie poprosić o taki miks) i tak mogłam dzięki temu skosztować pizzy z salami pikantnym, szynką parmeńską, rukolą i płatkami parmezanu, z ananasem, pieczarkami i gotowaną szynką - wszystkie rodzaje z mozzarellą). Naprawdę taką pizzę jestem w stanie zjeść calusieńką! Pycha, najlepsza w Łodzi, koniec kropka! Jeśli będziecie w Manufakturze i chcecie zjeść NAJLEPSZĄ pizzę w mieście, to tylko tutaj.


Faktycznie dużo słyszałam o pizzy jaką serwują w Bawełnie, ale słyszeć to nie to samo co móc spróbować... no i się nie rozczarowałam, wręcz przeciwnie -  biję brawa dla właścicieli, managera i szefów!



Na uwagę zasługuje też spora piwniczka zaopatrzona w wina  musujące, czerwone, białe, różowe, w której panuje niska temperatura, wina tak jak winno być leżakują na regałach. Można tutaj też oczywiście skosztować np: Sasso Al Poggio Supertuscan i innych lokalnych win włoskich.

 

Reasumując:



Bawełna to lokal dla osób doceniających wysoką jakość potraw, włoskie smaki, nowoczesność i tę europejskość, która zawitała do naszej rodzimej Łodzi. Lokal jest nowoczesny, obszerny, można w nim również spędzić miło czas większą grupą a w winiarni, w intymnej atmosferze kosztować z różnych gatunków win. Restauracja dba o jakość potraw, szczególny nacisk kładzie na ich świeżość, nie użyczycie tutaj dań z produktów mrożonych, nie ma takiej opcji. Po biesiadzie wychodzicie z lokalu z pełnym, ale nie przeciążonym żołądkiem, oczarowani gościnnością i poziomem serwowanych potraw.

Arrivederci!











Zupa krem porowo-marchewkowa z imbirem

Taką pyszną, lekką zupę polecam osobom ceniącym warzywne kremy. Aomatyczny i naprawdę głęboko warzywny smak, jaki wyszedł z połączenia pora, pomidorów, marchewki i przypraw oraz świeżego imbiru przypadnie Wam do gustu.  Dodatkową atrakcją jest tutaj mięta, którą można dodać, i  która dodaje tutaj ten tajemny smak, ale niekoniecznie.

 

 


składniki:

- cebula czosnkowa
- bardzo duży por
- pomidory - 3 sztuki lub puszka pomidorów
- 2 duże marchewki
- płatki drożdżowe (może być ser np. parmezan)
- mięta
- kawałeczek świeżego imbiru
- 2 ząbki czosnku
- przyprawy: kurkuma, pieprz, papryka, sól morska, troszkę cukru brązowego

opcjonalnie: mały ziemniak do zagęszczenia zupy,
makaron

przygotowanie:

do dużego rondla włóż pokrojona w piórka cebulę, dodaj pokrojony w krążki por, czosnek, całość podsmaż około 4 minuty. Dodaj pokrojoną w kostkę lub plasterki marchewkę, podsmaż całość 6 minut, dodaj pomidory i kawałek imbiru starty na drobnych oczkach. Całość zalej litrem wody i gotuj około 15  minut, na koniec dodaj przyprawy, podawaj z posiekanymi listkami mięty.

środa, 29 kwietnia 2015

Steki w Łodzi Tango Argentino Steakhouse - opinia

Tango Argentino Steakhouse

Łódź, ul. Traugutta 14
(skrzyżowanie ulic Traugutta i Sienkiewicza)
Tel. 726 29 77 25

Menu restauracji TUTAJ




W mieście Łodzi w samym jego centrum znajduje się wyjątkowe miejsce na kulinarnej mapie - restauracja serwująca najprawdziwsze i najsmaczniejsze steki  z argentyńskiej wołowiny Tango Argentino Steakhouse!



To właśnie tutaj dania osobiście przygotowuje i nadzoruje rdzenny mieszkaniec Argentyny Franco Cambareri: steki, antrykoty, rostbefy , polędwice i inne pyszne dania kuchni argentyńskiej. Najbardziej na uwagę zasługuje fakt, iż mięso z jakiego przygotowano dania to wyłącznie wołowina argentyńska czyli najwyższej jakości mięso, niezwykle wartościowe i uznane na całym świecie. Wołowina argentyńska charakteryzuje się wysoką zawartością kwasów tłuszczowych z grupy omega-6 i omega-3, i to są właśnie te kwasy najzdrowsze dla naszego organizmu, poza tym zawiera żelazo i cynk - jest to więc jedyny gatunek mięsa czerwonego, który korzystnie działa na nasze zdrowie, istny ewenement! Osoby o wysokim stężeniu złego cholesterolu mogą sobie bez wyrzutów pozwolić na taką mięsna ucztę.



Dlaczego właśnie wyłącznie mięso z argentyńskiej krowy jest tak wyjątkowe i zdrowe? Największe znaczenie ma tutaj sposób chowu bydła: krowy są pasione na rozległych pastwiskach, rozkoszując się soczystą, zieloną trawą nieskażoną żadną chemią czy hormonami. Dodatkowe czynniki to takie atrakcje dla krówki jak mozliwość wyhasania się, duży teren, bezstresowe wychowanie, odpowiednie warunki pogodowe - mięso od szczęśliwej krowy naprawdę smakuje znacznie lepiej!

 

Restauracja znajduje się blisko głównej ulicy Łodzi - i największego deptaka w Europie przy ulicy Piotrkowskiej. Wystarczy skręcić przejść kilkanaście kroków i właściwie na rogu z ulicą Sienkiewicza znajduje się nasz cel. Lokal nie jest ogromny, ale przytulny i klimatyczny, a to za sprawą energetycznie pomalowanych ścian na kolor czerwony. 

 

W restauracji zamawiamy głównie mięso, ale też można skusić się na kilka ciekawych przystawek czy pyszny deser. Na początek zamówiliśmy empanadę: są to dwa argentyńskie pierogi z chrupiącego ciasta smażone w głębokim tłuszczu. Są dwa rodzaje farszu i obydwa są niezwykle smaczne: z wołowiny, papryki, oliwek, jajka na twardo, cebuli lub z żółtego sera i szynki, podawany z sosem pomidorowo-paprykowym (2 szt.)

 


Czas na wielką mięsną ucztę! Przyznam szczerze, że był to mój debiut jeśli chodzi o wołowinę argentyńska i prawdziwie mięsne steki znane na całym świecie, nie mogłam się więc doczekać pierwszego kęsa. Jestem dość wybredna jesli chodzi o mięso i musi być naprawdę mięciutkie i odpowiednio przygotowane bo jestem marudna w jedzeniu.





Zamówiliśmy antrykot i rostbef po 200 gram (ceny około 50 i 60 zł) do tego warzywa z grilla z serem pleśniowym, grube frytki oraz czerwone wino CABERNET SAUVIGNON (cena 12 zł).





  na zdjęciu: antrykot


Zacznę od mięsa, które jest tutaj gwiazdą wieczoru. Zamówiliśmy średnio wysmażone czyli medium rare. Przy okazji na samym końcu przypominam stopnie wysmażenia mięs o jakie można poprosić szefa kuchni.
Mięso nie jest przytłoczone żadnymi przyprawami. Czułam jedynie lekką nutę soli i może pieprzu, ale właściwie żadnych innych przypraw. Czuć jedynie samą kwintesencję mięsa, dym z grilla. To doznanie na pewno długo zapamiętam, bo dla smakoszy i znawców mięsnych potraw to danie jest po prostu krańcem szczęścia i czymś wybitnym. Kucharz z wielkim z szacunkiem traktuje swój produkt. Podchodzi do niego delikatnie, na talerzu więc widać tez doświadczenie kucharza i jego umiejętności obróbki tego szlachetnego i nie taniego mięsa.

 

 na zdjęciu: rostbef

Na uwagę tez zasługują przepyszne grube aż słodkie ziemniaki smażone i warzywa. Wina w restauracji to oddzielny temat, bo z tego co wiem to są komponowane skrupulatnie tak, aby świetnie komponowały się z daniami serwowanymi przez kucharza. Ja próbowałam czerwone wino i jest naprawdę świetnie dobrane. O winach można przeczytać TUTAJ


Mięso jak widać podawane jest z gałązką świeżego rozmarynu oraz przepysznymi sosami z oliwą: z pomidorków suszonych, papryki i przypraw, to właśnie tym sosem można sobie "doprawiać" według uznania mięso, jeśli wolicie bardziej przyprawione dania to ten sos jest idealny do tego celu, jeśli jednak wolicie czuć każdy kęs tego pysznego i wyjątkowego mięsa, możecie oszczędnie stosować sos.

Ogólnie restauracja jest naprawdę wyjątkowa dzięki temu, że na jakiś czas możemy przenieść się na odległe pastwiska Argentyny, poczuć ogromny szacunek kucharza prawdziwego argentyńczyka do swojego szlachetnego produktu. Na ścianach w lokalu jest mnóstwo zdjęć związanych z tym barwnym krajem łącznie z mozliwością nauki tanga argentyńskiego.

Szef kuchni to naprawdę bardzo ciepła z poczuciem humoru osoba, dusza towarzystwa, pragnę pochwalić tez przemiłą obsługę lokalu, która idealnie pasuje do tego miejsca - Pani kelnerka zna się na daniach które serwuje, jest przy tym niezwykle miła z poczuciem humoru co bardzo sobie zawsze cenię. Miejsce załsuguje na odwiedzenie, tutaj jest inaczej niż w innych lokalach, naprawdę musicie to przeżyć sami...

Buen provecho!


Rodzaje wysmażenia mięs:

Blue – stek bardzo krwisty - stek lekko obsmażony z każdej strony,  mięso w środku surowe i ciepłe

Rare - stek krwisty - słabo wysmażony– mięso czerwone w środku z rozpoczętym procesem ścinania białka, czerwone i krwiste

Medium rare – średnio krwisty, mięso w środku zmienia kolor na jaskrawo czerwony, a osocze delikatnie brunatnieje

Medium – średnio wysmażony, osocze po naciśnięciu jest już brunatnawe, mięso jeszcze bardziej jędrne

Medium Well – dobrze wysmażony, pod dotknięciem stek jest twardawy i elastyczny.

Well done – stek bardzo dobrze wysmażony, mięso koloru brunatnego